Chcesz dowiedzieć się czy Twój partner naprawdę Cię kocha? Odpowiadając na serię pytań przygotowanych przez psychologów dowiesz się jaka jest prawda. Nie czekaj - już teraz rozpocznij test, który może odmienić Twoje życie na zawsze...
Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu. — Vincent van Gogh
Chociaż przy tak romantycznym temacie powinniśmy raczej unikać jakichkolwiek definicji, wypadałoby przynajmniej zgrubsza wiedzieć, czym jest miłość według naukowców. Najczęściej definiuje się ją jako uczucie przywiązania do czegoś lub kogoś. Uczuciu temu towarzyszy zwykle chęć ciągłego przebywania z obiektem miłości oraz (choć niekoniecznie) fizyczny pociąg do niego. Wyróżniamy różne rodzaje miłości, od bezinteresownej, altruistycznej, przez przyjacielską, po romantyczną oraz zmysłową. Bardzo specyficzną formą miłości jest narcyzm, czyli uwielbienie samego siebie.
Na miłość składa się wiele innych uczuć, choć zwykle rozgranicza się trzy najważniejsze, tzn. namiętność, intymność i zaangażowanie (wg. teorii Sternberga). Na różnych etapach związku proporcje tych uczuć zmieniają się. Zwykle na początku przeważa namiętność i pożądanie. W ekstremalnym przypadku, tzn. w miłości platonicznej czy nieodwzajemnionej, miłość pozbawiona jest dwóch pozostałych składników. Człowiek pożądający nie ma możliwości spełnić się w sferze intymnej, niemożliwe jest także wytworzenie głębszego zaangażowania opratego na odpowiedzialności i trosce. Warto pamiętać, że intymność w miłości to nie tylko sfera seksualna, ale także bliskie relacje oparte na komunikacji, zaufaniu i zrozumieniu. Prawdziwa intymność to zbliżenie nie tylko ciała, ale przede wszystkim duszy. Zaangażowanie w związku z czasem zwykle nabiera na znaczeniu w tym sensie, że czujemy się za siebie odpowiedzialni, pomagamy sobie, wiążemy ze sobą długofalowe plany. Czasem zaangażowanie przy opisie teorii miłości zastępuje się zobowiązaniem. Często bowiem bywa tak, że osoby pozostające w długoletnim związku gubią gdzieś prawdziwe emocjonalne podejście i traktują wzajemne relacje na zasadzie rutyny, czy właśnie zobowiązania, które muszą wypełnić, aby zapewnić sobie spokój i szczęście.


